-
Niedzwiedzica
@Laboratorium toksykologiczne NKWD na szpicy postępu i walki o pokój (19 września 2020 20:46)
Ludzie służący w KGB wyzwolili się skutecznie z okowów religijnego wstecznictwa i nic nie było w stanie ich zahamować na oświeceniowej drodze postępu.
- Oj, nie bylo. Entuzjastycznie nia maszerowali. A nawet wyasfaltowali piekna autostrade potomnosci.
Ciekawe, co sie dzisiaj dzieje w tych najtajniejszych z najtajniejszych, i w czym dokladnie tam maczaja te patyczki, co teraz jest moda na wkladanie ich w glebiny nosa, w ramach walki z najmodniejszym wirusem sezonu.
|
Niedzwiedzica |
| 20 września 2020 16:24 |
@Laboratorium toksykologiczne NKWD na szpicy postępu i walki o pokój (19 września 2020 20:46)
PS: ... jeden z moich pra-pra dziadkow zajmowal sie w Austro-Wegrzech sporzadzaniem parasoli bulgarskich dla rodziny Cesarza, za co byl wynagrodzony miedzy innymi prawem do dozywotniego bezplatnego korzystania z CK komunikacji kolejowej.
|
Niedzwiedzica |
| 20 września 2020 16:14 |
@Laboratorium toksykologiczne NKWD na szpicy postępu i walki o pokój (19 września 2020 20:46)
Czaszka mi dymi. Przeczytam jeszcze raz, bo przez pierwsza lekture przelecialam z wypiekami (na twarzy...) jak przez kryminal.
|
Niedzwiedzica |
| 20 września 2020 16:06 |
@Czarny plastikowy prostokącik (20 września 2020 07:44)
Dzieki! Ojciec Wlodzimierz Zatorski wymiata i zapoznaje z Ewagriuszem z Pontu, co nam tu oddalo nieocenione przyslugi. Tego wykladu nie sluchalam, wiec dziekuje raz jeszcze.
|
Niedzwiedzica |
| 20 września 2020 11:46 |
@Czarny plastikowy prostokącik (20 września 2020 07:44)
Tak, jak w cytacie z Lewisa powyzej, 100%.
Kwestia jest umieszczenie sie na osi rzednych milosc // wladza i na osi odcietych zrozumienie // konfuzja. Ech, nie bede tu mieszac i wyrysuje gdzies na czysto :-)
|
Niedzwiedzica |
| 20 września 2020 11:35 |
@Czarny plastikowy prostokącik (20 września 2020 07:44)
Prosze sprawdzic poczte :)
|
Niedzwiedzica |
| 20 września 2020 11:30 |
@Czarny plastikowy prostokącik (20 września 2020 07:44)
Zgadzam sie po calosci. Jak to powiada Lewis, ktorego Pan chyba juz tu cytowal:
"Symbol ten umożliwił im również pozbycie się absurdalnego mniemania, jakoby diabły zajęte były bezinteresownym poszukiwaniem czegoś, co nazywa się Zło (wielka litera jest tu istotna). W przypadku moich diabłów nie ma miejsca na żadne tego rodzaju zwidy. Źli aniołowie, tak jak źli ludzie, są całkiem praktyczni. Kierują się dwoma motywami. Pierwszym jest strach przed karą: bo podobnie jak kraje totalitarne mają swoje obozy dla zadawania tortur, tak moje Piekło posiada głębsze Piekła, swoje "domy poprawcze". Drugi motyw to swoisty głód. Wyobrażam sobie, że diabły mogą, w sensie duchowym, pożerać jeden drugiego; i nas. Nawet w życiu ludzkim spotyka się namiętność skierowaną na zdominowanie, ...
|
Niedzwiedzica |
| 20 września 2020 10:47 |
@Czarny plastikowy prostokącik (20 września 2020 07:44)
O, to to to! Kradne!
Dziekuje, nie znalam :)
|
Niedzwiedzica |
| 20 września 2020 10:15 |
@Czarny plastikowy prostokącik (20 września 2020 07:44)
Pérenniser, rendre durable.
Wygartywac byloby, na moje wyczucie "grapiller", ale moze byc chyba tez écornifler, carotter, chaparder.
:)
|
Niedzwiedzica |
| 20 września 2020 10:14 |
@Czarny plastikowy prostokącik (20 września 2020 07:44)
1) Oj, tak!
2) :-) . Dobrze miec takie rzeczy na pismie!
3) Moglby. Tylko, ze by umarl.
4) Widze, ze juz Pan poszukal. Z ta perenizacja to mi wyszedl neologizm i kalka. Z lacinskiego per annus, znaczy cos co trwa z roku na rok.
5) Bardzo dziekuje, poprawilam!
|
Niedzwiedzica |
| 20 września 2020 10:10 |
@Czarny plastikowy prostokącik (20 września 2020 07:44)
Eee, Gospodarzu, sam wiesz, jak u Ciebie jest to wysublimowane. Od 10 lat tyrasz na polu, co mozna by je opisac tak: "Popatrzcie, ludziska, jaki pyszny torcik, ho, ho. O, jakie ladne oczko temu torciku wyplynelo. A tutaj brakuje torcikowi kawalka ogona, moze Tropiciel pomoze? A tak w ogole to mam dla was nowa ksiazke o skladzie chemicznym torcika i cukierniku, co go lukrem powlokl. Ale po taniosci nie oddam."
To jest syndrom salamandry, co sie przeadaptowala z wodnej na ladowa i musiala ogarnac nowe srodowisko. Rozwine z przyjemnoscia.
Nie, to nie podpada pod falszywy telefon, chyba, ze bierzesz nas wszystkich za przypadkowych pasazerow ;-)
|
Niedzwiedzica |
| 20 września 2020 10:02 |
@Czarny plastikowy prostokącik (20 września 2020 07:44)
Wielkie dzieki, czuje sie, jakbym je dostala. Mniam, mniam! :-)
(Nie zartuje - miec trzy plusy a nie miec trzech plusow od Pana, to, jak wiadomo, razem szesc. Pozdrawiam niedzielnie.)
|
Niedzwiedzica |
| 20 września 2020 09:53 |
@Czarny plastikowy prostokącik (20 września 2020 07:44)
Dzieki, Mario, za asyste. Co do populacji, zapewniam Cie, ze ciut sie roznia :-) Z przyjemnoscia rozwine kwestie roznic i pozwole sobie znowu poprosic Cie o Twoje zdanie.
|
Niedzwiedzica |
| 20 września 2020 09:47 |
@Pokusa, by zamknąć Szkołę nawigatorów jest naprawdę duża (16 września 2020 07:06)
Nie mysl o zamykaniu. Nie tylko przy szatkownicy, ale przy pile tarczowej tez nie.
|
Niedzwiedzica |
| 16 września 2020 13:40 |
@Geniusz sponiewierany (16 kwietnia 2020 09:23)
Pamietasz moje zapyziale "oczko" w ogrodku?
Wdzialam kalosze, wzielam widly, grabie i inne ustensylia i wyciagnelam iles tam metrow szesciennych zgnilizny. Dno zobaczylo swiatlo. Nie robilam tego, aby miec "tak slicznie". To byla potrzeba, aby tam, na samym dole, przestalo gnic.
Zaaplikowalam do Postu. Wywalanie z siebie przyzwyczajen, ktore zagracaja i zaciemniaja pejzaz. Oczywiscie bez wysilku woli nie ma mowy o dzwignieciu widel, z ktorych skapuje mokra kepa lisci/blota/mulu/nalogow. Niemniej sam wysilek woli nic nie zalatwia. Wysilkiem woli mozna przewalic mul z prawa na lewo. Ubytek kalorii ten sam, ciemnosc w rezultacie tez ta sama. Drugi skladnik to determinacja i potrzeba, aby rezultatem bylo wiecej swiatla/miejsca/powietrza/pokoju/wolnosci od pychy. Moze ...
|
Niedzwiedzica |
| 16 kwietnia 2020 14:53 |
@Prosta prawda? (4 listopada 2019 09:07)
Parasol, nie wyrzucaj mnie.
Wlasnie weszlam przed spaniem, przeczytalam notke pobieznie (wroce jutro) i pytanie Gospodarza. Z praktyki: zabijanie duzych dzieci jest potrzebne, poza potrzebami przemyslu farmakologicznego, do dewastowania swiadomosci matek. Znaczy sie, jak kobieta po jednej albo wiecej egzekucji jest mniej zaszczuta i ma prawo donosic dziecko, to jej system nerwowy, pamiec komorkowa i takie tam inne maja dysonanas poznawczy. Nie wie dokladnie, czy jej wlasciwa tozsamosc to matka czy kat. To sie wyklada niemozliwoscia spojrzenia dziecku w oczy ("le pont tactile" nazywamy to w naszym zargonie), co sprawia, ze dziecko nie ma bazy do zbudowania wlasnej tozsamosci i o ilez latwiej zrobic z niego tania sile robocza defilujaca dla elgiebete.
Dobranoc :-)
|
Niedzwiedzica |
| 5 listopada 2019 22:49 |
@Publiczna defekacja i jej rytualne znaczenie (22 października 2019 08:22)
U mnie nawet Hasior nie wywoluje takiego odruchu wymiotnego jak Duda Gracz rozmazany po Jasnej Gorze. I smarowanie go melasa przez oficjalnoboziowe media.
|
Niedzwiedzica |
| 23 października 2019 22:43 |
@O naszym przegranym dzieciństwie (2 października 2019 08:16)
Potwierdzam, na pewno kupie Immamow :)
|
Niedzwiedzica |
| 5 października 2019 15:05 |
@Testowanie rzeczywistości i kalkulacja ryzyka (26 kwietnia 2019 19:03)
"O to coraz trudniej. Jak Polska długa i szeroka mamy od paru lat zjawisko zrywania kilkudziesięcioletnich znajomości z ludźmi nawet bliskiej rodziny tylko dlatego że są z przeciwnego obozu politycznego, optującego za innym kręgiem kulturowym. Wydaje mi się, że ludzie bardziej niż kiedyś wolą homogeniczność."
Hm. Nie jestem pewna, czy w latach circa 1950 ludziska garneli sie do dyskusji z obozem przeciwnym ("no wez ze mna pogadaj jeszcze troche, chcesz to ci dam jeszcze jednego paznokcia do wyrwania"...)
Byc moze jest to kwestia rozszerzania sie tych 10% o ktorych valser mowi w swoim punkcie nr 1. Coraz wiecej ludzi ma system kognitywny ktory nie wytrzymuje konfrontacji z rzeczywistoscia, na przyklad tym, ze rozmowca recytuje cos, co jest kompletnie sprzeczne ...
|
Niedzwiedzica |
| 26 kwietnia 2019 23:44 |
@Biały płaszcz kościołów czyli którędy wiedzie droga do duszy (26 kwietnia 2019 07:08)
Kazda tresc, jesli ma przetrwac, musi byc opakowana w forme, sprawa jest bezdyskusyjna.
W naszych ciekawych czasach wszelkie formy niosace wazna tresc sa de - formowane, jesli nie otwarcie niszczone. Kwestia jakosci graficznej ksiazek i bialego plaszcza kosciolow ma wspolny mianownik i na szczescie gospodarz przypomina o tym nieustannie.
Ludzkie cialo to tez forma sluzaca przekazowi tresci.
Moj ulubiony przyklad: niemowle, kiedy zaczyna sie samodzielnie ruszac , jesli czuje cos w raczce, zaciska ja, zgina lokiec i otwiera buzie. To jeden z programow do poznawania swiata i wyrabiania sobie dobrego smaku. Dziecko pracuje przez dlugie miesiace nad udoskonalaniem tego programu, czyli razem ze zdolnoscia zawiazywania sznurowek i lepienia figurek z plasteliny nabywa zdolnosc wyrazan ...
|
Niedzwiedzica |
| 26 kwietnia 2019 23:00 |